Przesunięcie fazowe między napięciem a prądem w obwodzie RLC wynika z obecności części reakcyjnej impedancji, czyli z różnicy między reaktancją indukcyjną XL i pojemnościową XC. Gdy dominuje indukcyjność, prąd "opóźnia się" względem napięcia; gdy dominuje pojemność, prąd "wyprzedza" napięcie.
W rezonansie zachodzi warunek kompensacji: XL = XC. Oznacza to, że część urojona impedancji znika, a cały obwód (w idealnym modelu) zachowuje się jak czysta rezystancja. W czysto rezystancyjnym obciążeniu prąd i napięcie są w fazie, więc kąt przesunięcia fazowego wynosi 0°.
Dlatego odpowiedź "0 stopni" jest poprawna: w rezonansie nie ma przewagi ani charakteru indukcyjnego, ani pojemnościowego, a moc bierna związana z L i C nie "ciągnie" fazy w żadną stronę.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- "90 stopni" pasuje do idealnego pojedynczego elementu reakcyjnego (sama cewka albo sam kondensator), ale nie do sytuacji rezonansu, gdzie ich wpływy się znoszą.
- "180 stopni" oznaczałoby przeciwfazę (odwrócenie znaku), co typowo wiąże się z innymi zjawiskami (np. odwróceniem polaryzacji w modelach sygnałowych), a nie z prostym rezonansem RLC.
- "45 stopni" mogłoby wystąpić przy konkretnej proporcji części rezystancyjnej do reakcyjnej poza rezonansem, ale nie w punkcie rezonansowym, gdzie część reakcyjna jest równa zeru.
W praktyce egzaminacyjnej kluczowe jest zapamiętanie reguły: rezonans → impedancja bez części urojonej → faza 0°.