Skuteczność środka ochrony roślin zależy przede wszystkim od tego, czy substancja czynna utrzyma się na roślinie i zadziała biologicznie (wchłanianie, kontakt z agrofagiem, ewentualna translokacja). W typowym zabiegu nalistnym (oprysk na liście) rodzaj gleby na polu nie zmienia bezpośrednio tego, co dzieje się z cieczą użytkową na powierzchni liścia po zabiegu, dlatego jest to czynnik najmniej związany z efektem.
Pora dnia ma znaczenie, bo determinuje temperaturę, wilgotność i nasłonecznienie. Przy wysokiej temperaturze rośnie parowanie, krople szybciej wysychają, a rośliny mogą być w stresie, co pogarsza pobieranie. Silne promieniowanie słoneczne i UV może przyspieszać fotodegradację niektórych substancji. Z tego powodu w praktyce zaleca się oprysk wcześnie rano lub późnym popołudniem, a unikanie pełnego słońca i upału zwiększa szansę na dobry efekt.
Warunki atmosferyczne w dniu zabiegu to jeden z kluczowych czynników. Wiatr sprzyja znoszeniu cieczy poza łan (mniejsza dawka trafia w cel), a deszcz po oprysku może środek zmyć, zanim wniknie lub zadziała. Wilgotność wpływa na tempo wysychania kropel i czas kontaktu preparatu z powierzchnią rośliny.
Rodzaj rośliny też wpływa na skuteczność: różne gatunki i odmiany mają inną budowę kutykuli, nalot woskowy, owłosienie czy ustawienie liści. To zmienia zwilżanie, przyczepność kropel i wchłanianie substancji czynnej.
Uwaga praktyczna: gleba staje się bardzo ważna przy aplikacji doglebowej (np. część herbicydów doglebowych), gdzie liczą się m.in. sorpcja i rozkład. Jednak w pytaniu chodzi o ogólną skuteczność zabiegu, a wśród podanych opcji właśnie "rodzaj gleby" najsłabiej i najrzadziej wpływa na efekt oprysku nalistnego.