W elektrotechnice stosuje się umowny (konwencjonalny) kierunek prądu: jest to kierunek, w którym poruszałyby się ładunki dodatnie. Z tego powodu prąd opisuje się jako płynący od obszaru o wyższym potencjale do obszaru o niższym potencjale (od "+" do "−"), co odpowiada kierunkowi spadku potencjału w obwodzie.
W przypadku przewodzenia w gazie sytuacja fizyczna może wydawać się mniej intuicyjna, bo nośnikami ładunku są zwykle zarówno jony dodatnie, jak i elektrony (oraz jony ujemne). Elektrony faktycznie poruszają się przeciwnie do umownego kierunku prądu, ale nie zmienia to definicji kierunku prądu jako wielkości umownej używanej w schematach i obliczeniach. Dlatego stwierdzenie o przepływie od wyższego do niższego potencjału pozostaje prawdziwe także w kontekście gazu.
Dlaczego pozostałe stwierdzenia są błędne?
- "Prąd płynie od obszaru o niższym potencjale do obszaru o wyższym potencjale." – to odwraca definicję umownego kierunku prądu. Taki opis może wynikać z mylenia go z ruchem elektronów.
- "Kierunek przepływu prądu nie zależy od różnicy potencjałów." – w klasycznym ujęciu kierunek przepływu jest związany z tym, gdzie jest wyższy, a gdzie niższy potencjał (znak napięcia). Bez różnicy potencjałów nie ma "wymuszenia" kierunku w obwodzie.
- "Prąd zawsze płynie w kierunku przeciwnym do ruchu słońca." – nie ma związku fizycznego z opisywanym zjawiskiem i nie jest to kryterium w elektrotechnice.
W praktyce pojazdowej rozróżnienie jest przydatne np. przy analizie układu zapłonowego (wysokie napięcie i wyładowanie w szczelinie świecy) oraz przy pomiarach: znak napięcia na mierniku i biegunowość zacisków pozwalają konsekwentnie przyjąć umowny kierunek prądu w diagnostyce.