Podczas osadzania tulejek łożysk ślizgowych w korpusie kluczowe jest, aby nie uszkodzić powierzchni pasowanych oraz nie zdeformować cienkościennej tulejki. Dlatego do uderzania stosuje się młotek drewniany (często także w połączeniu z pobijakiem), ponieważ drewno lepiej "tłumi" udar i nie powoduje tak łatwo wgnieceń ani zadziorów na krawędziach tulei.
Odpowiedź "drewnianym." jest poprawna, bo materiał bijaka powinien być na tyle miękki, by chronić element montowany, a jednocześnie umożliwić kontrolowane osadzenie w gnieździe.
Dlaczego pozostałe propozycje są nieprawidłowe w typowym ujęciu egzaminacyjnym:
- "stalowym." – stalowy bijak jest twardy; łatwo o uszkodzenia krawędzi, punktowe wgniecenia, a nawet rozkalibrowanie tulejki. To może pogorszyć współpracę czopa z panewką oraz przyspieszyć zużycie.
- "miedzianym." – choć miedź jest miększa od stali, nadal jest metalem i może pozostawiać ślady, a także przenosić udar bardziej bezpośrednio. W praktyce częściej wybiera się drewno lub specjalne pobijaki/nasadki montażowe.
- "gumowym." – gumowy młotek jest miękki, ale bywa zbyt "sprężysty": część energii wraca, trudniej o precyzyjne, osiowe osadzanie tulejki, a uderzenia mogą być mniej skuteczne przy pasowaniach ciasnych.
W praktyce warsztatowej często dąży się do wprasowywania tulejek (np. prasą) i kontroli osiowości, jednak pytanie sprawdza przede wszystkim zasadę doboru narzędzia udarowego, które minimalizuje ryzyko uszkodzeń podczas montażu.