Przenoszenie pacjenta w pozycji leżącej z łóżka na wózek transportowy jest transferem bocznym. W takim transferze pacjent często jest bierny, a ciało trzeba przesunąć poziomo między dwiema powierzchniami. Do upadku dochodzi zwykle wtedy, gdy zabraknie kontroli nad masą ciała (pacjent "zjedzie" z krawędzi) albo gdy ruch jest nieskoordynowany i przesuwa się tylko część ciała.
Odpowiedź "zapewniając dwie opiekunki do przenoszenia." jest właściwa, bo większa liczba osób pozwala:
- asekurować pacjenta na całej długości tułowia i kończyn,
- utrzymać równy tor przesunięcia bez rotacji i osuwania,
- wykonać ruch na komendę (synchronizacja),
- szybko zareagować, gdy pacjent zaczyna się zsuwać.
Pozostałe propozycje nie stanowią głównego zabezpieczenia przed upadkiem w tej sytuacji:
- "ustalając najkrótszą drogę przenoszenia pacjenta." dotyczy głównie ergonomii pracy opiekuna (mniejsze przeciążenie), ale sama w sobie nie zwiększa kontroli nad pacjentem podczas przesuwania.
- "obniżając łóżko poniżej wysokości wózka." może wręcz pogorszyć warunki, bo transfer "pod górę" (na wyższą powierzchnię) jest trudniejszy i może zwiększać ryzyko utraty kontroli.
- "unosząc najpierw tułów pacjenta, a następnie kończyny dolne." opisuje podnoszenie etapami, co w transferze bocznym może prowadzić do niespójnego ruchu i zwiększać ryzyko osunięcia, zamiast zapewniać stabilne, równomierne przesunięcie.
W praktyce bezpieczny transfer boczny obejmuje też przygotowanie przestrzeni i sprzętu pomocniczego (np. materiałów zmniejszających tarcie) oraz jasną komunikację w zespole, ale podstawą zapobiegania upadkom jest odpowiednia liczba osób do asekuracji.