W oznaczaniu całkowitej zawartości żelaza w próbce wody często dąży się do tego, aby cały analit występował w jednej, kontrolowanej formie. Jeżeli w próbce mogą występować różne stopnie utlenienia żelaza, to etap "zredukować żelazo(III) do żelaza(II)" oznacza, że przygotowanie próbki polega na przeprowadzeniu jonów Fe(III) do Fe(II), czyli wykonaniu reakcji utleniania–redukcji.
Skoro kluczowym etapem jest redukcja (zmiana stopnia utlenienia), właściwą klasą metod miareczkowych jest redoksometria – obejmuje ona oznaczenia, w których punkt końcowy wynika z przebiegu reakcji redoks między analitem a titrantem. To odpowiada logice: najpierw zapewniamy określony stan utlenienia analitu, a następnie oznaczamy go metodą opartą o reakcję redoks.
- "redoksometria" pasuje, bo dotyczy miareczkowań opartych o przeniesienie elektronów (utlenianie/redukcja).
- "alkacymetria" nie pasuje: to metody kwas–zasada, w których kluczowa jest reakcja protonowa, a nie zmiana stopnia utlenienia.
- "kompleksometria" nie jest właściwą odpowiedzią: opiera się na tworzeniu trwałych kompleksów (np. z ligandem), bez koniecznego etapu redukcji Fe(III) do Fe(II) jako warunku metody.
- "analiza strąceniowa" również nie pasuje: opiera się na tworzeniu trudno rozpuszczalnego osadu; sama informacja o redukcji Fe(III)→Fe(II) nie wskazuje na strącanie jako zasadę oznaczenia.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawiają się słowa "utlenić", "zredukować", "zmiana stopnia utlenienia", zwykle kieruje to do metod redoks. Gdy pojawia się "zobojętnianie" – do alkacymetrii; "kompleks"/"EDTA" – do kompleksometrii; "osad"/"strącanie" – do analizy strąceniowej.