Czujnik temperatury silnika (w praktyce najczęściej czujnik temperatury cieczy chłodzącej współpracujący ze sterownikiem silnika) jest zwykle zbudowany na bazie termistora. Taki element nie "wytwarza" samodzielnie sygnału w sensie generatora, tylko zmienia swoją rezystancję w funkcji temperatury. Sterownik odczytuje temperaturę pośrednio: przez zmianę napięcia/prądu w obwodzie pomiarowym.
Z tego powodu podstawową metodą weryfikacji czujnika w warunkach warsztatowych jest pomiar rezystancji czujnika (najczęściej multimetrem) i porównanie wyniku z tabelą zależności rezystancja–temperatura lub z wartościami podanymi przez producenta. Jeśli rezystancja jest nieadekwatna do temperatury (albo występuje przerwa/zwarcie), czujnik lub jego połączenia mogą być uszkodzone.
Odpowiedź "reaktancji indukcyjnej czujnika" jest nieadekwatna, bo reaktancja dotyczy elementów indukcyjnych i zależy od częstotliwości, a typowy czujnik temperatury nie jest czujnikiem indukcyjnym. "Impedancja uzwojeń czujnika" również nie pasuje, ponieważ w czujniku temperatury nie ma uzwojeń jak w cewce czy przetworniku indukcyjnym. Z kolei "pomiar generowanego sygnału wyjściowego" byłby typowy dla czujników aktywnych (np. czujników Halla) lub dla czujników, które wystawiają określone napięcie/impulsy, natomiast termistor jest elementem pasywnym i ocenia się go przez zmianę rezystancji.
W praktyce diagnostycznej warto pamiętać, że sam pomiar rezystancji to nie wszystko: równie częste są usterki złącza, korozja pinów, uszkodzona masa lub przewód sygnałowy. Dlatego wynik pomiaru należy interpretować razem z kontrolą instalacji oraz odczytem parametrów bieżących w diagnostyce komputerowej.