Czujnik termoelektryczny (termopara) działa na zasadzie efektu Seebecka: w obwodzie złożonym z dwóch różnych metali powstaje napięcie (SEM), którego wartość zależy przede wszystkim od różnicy temperatur pomiędzy złączem pomiarowym (tam, gdzie mierzysz temperaturę) a złączem odniesienia (miejsce połączenia przewodów z aparaturą pomiarową).
To oznacza, że sam odczyt napięcia z termopary nie jest "temperaturą absolutną" złącza pomiarowego. Jest to informacja o różnicy temperatur: jeżeli temperatura złącza odniesienia się zmienia (np. nagrzewa się szafa sterownicza, zaciski, listwy, złącza), to zmienia się również wynik, nawet gdy temperatura procesu jest stała.
Dlatego dla uzyskania poprawnego wyniku należy zapewnić kompensację zmian temperatury odniesienia (często nazywaną kompensacją zimnych końców, CJC). W praktyce realizuje się to przez:
- pomiar temperatury w miejscu złącza odniesienia (np. czujnikiem w module wejściowym) i przeliczenie napięcia termopary na temperaturę,
- zastosowanie właściwego modułu/układu pomiarowego przeznaczonego do termopar.
Odpowiedź "kompensację zmian temperatury mierzonej" jest błędna, bo temperatura mierzona jest wielkością, którą chcesz wyznaczyć; nie "kompensuje się" jej w torze pomiarowym, tylko eliminuje wpływ warunków odniesienia i zakłóceń.
Odpowiedzi o "odpowiedniej wartości napięcia zasilania czujnika" oraz "odpowiedniej polaryzacji napięcia zasilania czujnika" są niepoprawne, ponieważ termopara jest czujnikiem pasywnym — sama generuje napięcie zależne od temperatury, a jej poprawna praca nie wymaga zasilania. W praktyce znaczenie ma natomiast poprawne podłączenie przewodów i dobór typu termopary oraz właściwa kompensacja złącza odniesienia.