Wiosenne poszerzanie gniazda przez wstawianie plastrów suszu ma sens wtedy, gdy rodzina pszczela jest na tyle silna, że brakuje jej miejsca do czerwienia, a jednocześnie potrafi utrzymać odpowiednią temperaturę gniazda. Najbezpieczniej robić to w momencie, gdy zaczerwione są wszystkie plastry robocze (czyli te, na których standardowo utrzymuje się czerw), a wolne pozostają jedynie plastry osłonowe. Taki stan świadczy o tym, że matka czerwi intensywnie i rodzina wykorzystuje dostępną przestrzeń.
Odpowiedź "podczas głównego przeglądu wiosennego" bywa myląca, bo sam termin przeglądu nie jest warunkiem biologicznym. W różnych pasiekach "główny przegląd" może wypadać w innym terminie, a rodziny mogą rozwijać się nierównomiernie. O momencie poszerzania powinien decydować stan gniazda i siła rodziny, a nie nazwa czynności w kalendarzu prac.
Odpowiedź "podczas pierwszego wglądu wiosennego" również nie jest trafna, ponieważ pierwszy wgląd często wykonuje się wcześnie i ostrożnie. Zbyt wczesne dodanie plastrów (nawet suszu) może zwiększyć kubaturę gniazda, rozluźnić kłąb i sprzyjać wychłodzeniu czerwiu, jeśli warunki pogodowe są niestabilne.
Odpowiedź "gdy zaczerwione jest przynajmniej 50% plastrów w gnieździe" sugeruje prostą regułę procentową, ale w praktyce może oznaczać, że rodzina ma jeszcze zapas miejsca w istniejących plastrach lub nie jest wystarczająco silna do bezpiecznego poszerzenia. Wstawienie suszu powinno wynikać z realnego "zatłoczenia" części czerwiowej i gotowości rodziny do objęcia dodatkowych ramek.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać zasadę: najpierw ocena zaczerwienia i siły rodziny, potem decyzja o poszerzeniu. Susz daje szybkie, gotowe komórki, ale i tak nie powinien być dodawany, gdy rodzina nie jest w stanie go ogrzać i obsadzić.