Faktura zakupu z odroczonym terminem płatności oznacza, że w momencie ujęcia dokumentu w księgach nie dochodzi jeszcze do zapłaty, lecz powstaje zobowiązanie wobec dostawcy (rozrachunki). Dlatego po stronie rozrachunków ujmuje się kwotę brutto z faktury.
Najpierw obliczamy podatek VAT naliczony:
- wartość netto: 3 500,00 zł
- stawka VAT: 23%
- VAT naliczony: 3 500,00 zł × 23% = 805,00 zł
- wartość brutto: 3 500,00 zł + 805,00 zł = 4 305,00 zł
Poprawny sens ekonomiczny zapisu jest taki, że:
- na kontach kosztów/zapasów (tu opisanych jako "rozliczenie zakupu") ujmuje się netto, bo tyle wynosi wartość nabycia bez podatku,
- na koncie podatku VAT ujmuje się VAT naliczony, bo jest to podatek podlegający rozliczeniu,
- na koncie rozrachunków z dostawcą ujmuje się kwotę brutto, bo tyle wynosi zobowiązanie do zapłaty.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi mogą być mylące? Jeśli gdzieś pojawia się kwota 3 500,00 zł jako rozrachunek, to ignoruje VAT i zaniża zobowiązanie. Jeśli rozrachunek wynosi 4 305,00 zł, ale brakuje wydzielenia 805,00 zł VAT, to zapis nie pokazuje podatku naliczonego. Z kolei ujęcie VAT jako należnego lub po niewłaściwej stronie oznacza pomylenie podatku z zakupów z podatkiem ze sprzedaży.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze sprawdź, czy netto + VAT = brutto oraz czy "odroczony termin płatności" logicznie prowadzi do rozrachunków (zobowiązania), a nie do zapisu rozliczającego od razu rachunek bankowy/kasę.