Podczas odbioru robót tynkarskich sprawdza się różne cechy wykonanej wyprawy: równość, gładkość, jednolitość faktury, brak spękań oraz przyczepność do podłoża. Gładkość jest cechą "powierzchniową" – chodzi o to, czy na licu tynku nie ma wyczuwalnych chropowatości, zadziorów, grudek zaprawy lub miejsc niedotartych.
Dlatego prawidłowe badanie gładkości wykonuje się przez pocieranie tynku dłonią. Dłoń działa jak czuły "czujnik" – łatwo wykrywa lokalne nierówności, które mogą nie być od razu widoczne, a później ujawnią się np. po malowaniu w świetle bocznym.
Pozostałe czynności dotyczą innych aspektów jakości:
- Pocieranie tynku gąbką kojarzy się z etapem obróbki (zacieranie/zwilżanie) lub czyszczenia, a nie z typową metodą odbiorową gładkości. Sama gąbka może też "zamaskować" drobne nierówności.
- Zarysowanie powierzchni gwoździem jest próbą odnoszącą się bardziej do twardości, odporności na zarysowanie lub do oceny, czy powierzchnia się nie "sypie". Nie daje jednak miarodajnej informacji o gładkości.
- Opukiwanie lekkim młotkiem stosuje się głównie do wykrywania odspojeń i pustek (głuchy odgłos), czyli kontroli przyczepności/zwartości warstwy, a nie do oceny gładkości licowej.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się słowo "gładkość", najczęściej chodzi o ocenę dotykową lub wizualną powierzchni, a nie o próby niszczące (zarysowanie) ani kontrolę przyczepności (opukiwanie).