Kondensator odsprzęgający (bypass/decoupling) służy do tłumienia zakłóceń i szumów w zasilaniu oraz do dostarczania krótkotrwałych impulsów prądu lokalnie, bez "ciągnięcia" ich przez długie ścieżki zasilania. Z punktu widzenia montażu kluczowe są dwie zasady:
- kondensator włącza się między +Vcc a masę,
- umieszcza się go jak najbliżej zasilania elementu aktywnego, bo odległość zwiększa indukcyjność i impedancję połączeń, a to obniża skuteczność filtracji.
W opisanym układzie zakłócenia pochodzą z sieci zasilającej, a elementem najbardziej wrażliwym i jednocześnie generującym zmienne pobory prądu jest tranzystor zasilany z +Vcc. Dlatego odpowiedź "Pozycja B" jest poprawna: kondensator powinien znaleźć się przy zasilaniu tranzystora, aby zamknąć możliwie małą pętlę prądową dla zakłóceń i "odfiltrować" je lokalnie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "Pozycja A" (rezystor w obwodzie bazy) nie jest właściwym punktem odsprzęgania zasilania. Rezystor jest elementem pasywnym, a wpięcie kondensatora w tym miejscu nie tworzy skutecznej ścieżki niskiej impedancji między +Vcc i masą dla zakłóceń zasilania.
- "Pozycja C" (dioda zabezpieczająca wyjście) pełni funkcję ochronną na wyjściu, ale nie filtruje zasilania stopnia. To częsty błąd skojarzeniowy: "zakłócenia" nie oznaczają "element zabezpieczający", tylko potrzebę filtracji zasilania.
- "Pozycja D" (drugi stopień/wzmacniacz) mógłby również wymagać własnego odsprzęgania, ale pytanie dotyczy miejsca minimalizującego zakłócenia zasilania w kontekście zasilania tranzystora (B). Najskuteczniej redukuje się je u źródła poboru prądu i w pobliżu najbardziej wrażliwego elementu pierwszego stopnia.
W praktyce na płytce często stosuje się mały kondensator ceramiczny (dla wyższych częstotliwości) oraz dodatkowy kondensator o większej pojemności (dla wolniejszych zmian), ale niezależnie od wartości kluczowe jest położenie możliwie blisko zasilania elementu aktywnego.