W pytaniu chodzi o to, w której metodzie prowadzenia wywiadu ankietowego najsilniej ujawnia się wpływ metody na dobór respondentów, czyli na to, kto w ogóle ma szansę znaleźć się w próbie i jak łatwo tę próbę kontrolować.
Odpowiedź "telefonicznego" jest trafna, bo wywiad telefoniczny w naturalny sposób narzuca ograniczenia i kryteria doboru: respondent musi być osiągalny telefonicznie (posiadać numer, odbierać połączenia, znajdować się w zasięgu), a badacz często korzysta z list numerów lub paneli oraz może stosować pytania filtrujące na początku rozmowy. To powoduje, że metoda może wyraźnie kształtować strukturę próby (np. wiek, styl życia, dostęp do telefonu, skłonność do odbierania nieznanych numerów).
Dlaczego pozostałe opcje nie są najlepsze w tym ujęciu?
- "osobistego" – wywiad osobisty może być bardzo jakościowy i pozwala na kontrolę przebiegu rozmowy, ale sam fakt kontaktu "twarzą w twarz" nie zawsze tak jednoznacznie ogranicza ramę doboru jak telefon; wiele zależy od organizacji rekrutacji i miejsca prowadzenia.
- "w centrum handlowym" – ta forma często wiąże się z doborem wygodnym (przechodnie), co może zniekształcać próbę, ale wpływ wynika przede wszystkim z lokalizacji i ruchu klientów, a nie z uniwersalnej cechy kanału (jak w telefonie).
- "za pośrednictwem poczty" – ankieta pocztowa ogranicza dostęp do osób z adresem i skłonnością do odesłania, jednak selekcja jest zwykle pośrednia i trudniejsza do bieżącej kontroli (brak kontaktu w czasie rzeczywistym, brak natychmiastowej kwalifikacji rozmówcy).
W praktyce (np. w badaniach efektywności kampanii reklamowej) kluczowe jest, aby pamiętać, że wybór metody zbierania danych wpływa na reprezentatywność wyników. Dlatego dobór kanału powinien wynikać z celu badania i charakterystyki grupy docelowej, a nie tylko z kosztu czy szybkości realizacji.