Miejscowe połączenia wyrównawcze stosuje się po to, aby zmniejszyć różnice potencjałów pomiędzy jednocześnie dostępnymi częściami przewodzącymi (np. metalowymi elementami instalacji i obudowami urządzeń). Dzięki temu w razie uszkodzenia izolacji lub pojawienia się napięcia na częściach dostępnych ogranicza się ryzyko porażenia prądem.
Dobór minimalnego przekroju przewodów do połączeń wyrównawczych opiera się na wymaganiach dla przewodów ochronnych i wyrównawczych. Kluczowy warunek w zadaniu brzmi: "sposób ułożenia zapewnia im ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi". Oznacza to, że przewód nie jest narażony na łatwe przecięcie, wyrwanie czy przetarcie (np. jest prowadzony w osłonie, w bruździe podtynkowej, w korycie w miejscu niedostępnym dla przypadkowego uszkodzenia).
W takim przypadku przyjmuje się minimalny przekrój 2,5 mm² (typowo dla przewodu miedzianego w instalacjach nN). To uzasadnia wybór odpowiedzi wskazującej 2,5 mm² jako minimum dla CC1 i CC2.
Dlaczego pozostałe typowe odpowiedzi bywają błędne?
- Zaniżone przekroje (np. wartości "sygnałowe" spotykane w sterowaniu) nie spełniają wymagań stawianych przewodom ochronnym/wyrównawczym i mogą być mechanicznie oraz cieplnie niewystarczające.
- Zawyżone przekroje mogą być bezpieczne, ale nie odpowiadają na pytanie o minimum; w zadaniach egzaminacyjnych chodzi o rozpoznanie warunku i dobranie minimalnej wartości zgodnie z wymaganiami.
- Wartości minimalne mogą się różnić, gdy przewód nie ma ochrony mechanicznej; wtedy stosuje się ostrzejsze wymagania. W tym zadaniu wprost podano, że ochrona jest zapewniona, więc należy wybrać wariant dla przewodu chronionego.
W praktyce, oprócz przekroju, liczy się też poprawny montaż: trwałe zaciski, odpowiednie końcówki, ochrona przed korozją i zachowanie ciągłości elektrycznej połączeń.