Pytanie dotyczy interpretacji wyniku sprawdzenia wyłącznika w układzie pomiarowym, w którym amperomierz wskazuje wartość prądu wymuszanego w czasie testu. W praktyce takie pytania najczęściej odnoszą się do wyłączników ochronnych reagujących na przekroczenie określonego progu (np. wyłączników różnicowoprądowych, potocznie "różnicówek").
Kluczowa idea: sprawny wyłącznik ma określony próg zadziałania. Poniżej tego progu (lub istotnie poniżej niego) nie powinien zadziałać, bo oznaczałoby to zbyt dużą czułość albo uszkodzenie/nieprawidłowe działanie.
Dlaczego 0,003 A jest właściwe?
Wartość 0,003 A to 3 mA. Jeżeli sprawdzany wyłącznik jest typem o progu rzędu 0,03 A (30 mA), to 3 mA stanowi tylko ułamek tej wartości. W typowym rozumieniu zadania egzaminacyjnego taka wartość nie powinna wywołać zadziałania sprawnego aparatu, ponieważ jest wyraźnie poniżej progu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- 0,03 A (30 mA) – to wartość rzędu znamionowego progu zadziałania w wielu rozwiązaniach ochronnych. W teście sprawności można oczekiwać zadziałania przy prądzie zbliżonym do wartości znamionowej, więc wskazanie 0,03 A nie pasuje do pytania o brak zadziałania.
- 20 A – bardzo duży prąd w kontekście testów czułości. Jeżeli układ doprowadza do takiego prądu, to jest to poziom zdecydowanie większy niż progi działania urządzeń ochronnych tego typu, więc aparat powinien zareagować (albo zadziałają inne zabezpieczenia w obwodzie).
- 40 A – analogicznie jak 20 A, to prąd znacznie przekraczający typowe wartości progowe związane z testami działania. W realnej instalacji taki prąd wiąże się z innymi zjawiskami i zabezpieczeniami niż "brak reakcji sprawnego wyłącznika".
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze sprowadź odpowiedzi do tych samych jednostek. Zamiana A na mA (i odwrotnie) pozwala szybko zauważyć, że 0,003 A = 3 mA jest wyraźnie mniejsze niż 0,03 A = 30 mA, a 20 A i 40 A są o kilka rzędów wielkości większe.