Rezystancję żarnika w warunkach pracy (gdy świeci) można wprost oszacować z zależności na moc w obwodzie prądu stałego. Dla odbiornika o rezystancji R zachodzi:
P=U·I oraz U=I·R, więc po podstawieniu otrzymujemy P=U²/R. Stąd R=U²/P.
Dla standardowej żarówki H7 o mocy 55 W, przyjmując typowe napięcie instalacji 12 V, dostajemy: R≈12²/55=144/55≈2,62 Ω, czyli w przybliżeniu 2,6 Ω.
Dlaczego pozostałe wartości nie pasują do typowego oszacowania?
- 0,6 Ω odpowiadałoby znacznie większemu prądowi (I=U/R≈12/0,6=20 A) i mocy (P≈U²/R≈240 W), czyli niezgodnie z 55 W.
- 6,7 Ω dawałoby prąd ok. 1,8 A i moc ok. 21,5 W – żarówka świeciłaby wyraźnie słabiej niż znamionowo.
- 8,8 Ω dawałoby prąd ok. 1,36 A i moc ok. 16,4 W – również niezgodne z mocą 55 W.
W praktyce trzeba pamiętać o ważnym niuansie diagnostycznym: rezystancja żarnika silnie zależy od temperatury. Pomiar omomierzem na nieświecącej żarówce (zimny żarnik) zwykle pokaże wartość istotnie mniejszą niż wynik z R=U²/P, bo rozgrzany wolfram ma dużo większy opór. Na egzaminie, jeśli pytanie dotyczy żarówki "pracującej" w DC, chodzi o wartość przybliżoną w stanie rozgrzanym.