Pomiar prądu wyzwolenia oraz czasu zadziałania wyłącznika różnicowoprądowego (RCD) wykonuje się miernikiem, który celowo wytwarza kontrolowany prąd upływu. Żeby RCD mógł zadziałać, prąd ten musi "uciec" poza torami roboczymi (L i N) – w praktyce w typowym teście realizuje się to przez wpięcie przyrządu tak, aby prąd płynął z przewodu fazowego do przewodu ochronnego.
Dlatego poprawny schemat podłączenia (tu wskazany jako "C.") powinien spełniać dwa warunki:
- miernik jest podłączony za RCD (po stronie odbiorów), aby rzeczywiście sprawdzić zadziałanie badanego wyłącznika,
- połączenia zacisków miernika powodują wymuszenie prądu różnicowego i umożliwiają pomiar czasu od rozpoczęcia testu do zadziałania RCD.
Dlaczego pozostałe schematy bywają błędne w tego typu zadaniach:
- Schematy podłączenia po stronie zasilania (przed RCD) nie weryfikują działania wyłącznika – nawet poprawne wskazania przyrządu nie oznaczają, że RCD zadziała przy uszkodzeniu w obwodzie odbiorczym.
- Podłączenie tylko między L–N bez wytworzenia prądu różnicowego może nie doprowadzić do zadziałania RCD, bo prąd wraca przewodem neutralnym i "bilansuje się" w przekładniku sumującym.
- Podłączenia typowe dla innych pomiarów (np. ciągłość PE, rezystancja uziemienia, pętla zwarcia) mają inny cel i inne zaciski – przeniesienie takiego schematu na test RCD prowadzi do błędu.
W praktyce, przed testem należy dobrać właściwy tryb (typ RCD, prąd znamionowy, ewentualnie test 0,5×/1×/5×), zapewnić bezpieczne warunki pracy i pamiętać, że w obiekcie z instalacjami gazowymi szczególnie ważne jest zachowanie zasad bezpieczeństwa: nie wykonywać nieuzasadnionych manipulacji w rozdzielnicy, nie doprowadzać do iskrzenia i postępować zgodnie z procedurami zakładowymi.