Zależność między stopniem kompresji a jakością dźwięku najłatwiej rozumieć przez cel kompresji: zmniejszenie ilości danych, aby plik był mniejszy i łatwiejszy w przesyłaniu lub przechowywaniu. W praktyce, gdy mówimy o "rosnącym stopniu kompresji" w kontekście plików audio używanych w multimediach, bardzo często chodzi o kompresję stratną (np. popularne kodeki używane w dystrybucji).
W kompresji stratnej uzyskanie mniejszego rozmiaru jest możliwe dzięki temu, że algorytm usuwa część informacji uznanych za mniej istotne percepcyjnie. Im większa kompresja (zwykle: im niższy bitrate przy danym kodeku), tym więcej danych trzeba odrzucić. To zwiększa ryzyko pojawienia się słyszalnych skutków ubocznych, takich jak:
- spadek szczegółowości brzmienia (mniej "powietrza", mniej wybrzmień),
- zniekształcenia i "metaliczność" dźwięku,
- gorsze oddanie wysokich częstotliwości,
- artefakty w transjentach (np. w perkusji) i w sybilantach mowy.
Dlatego stwierdzenie "pogarsza się jakość dźwięku" jest ogólnie poprawnym opisem typowego efektu zwiększania kompresji stratnej.
Pozostałe odpowiedzi nie opisują właściwej zależności: zmiana stopnia kompresji nie musi zmieniać liczby kanałów (mono/stereo/5.1). Liczba kanałów to parametr materiału i sposobu kodowania, ale nie jest automatycznie "zmniejszana" lub "zwiększana" tylko dlatego, że kompresujemy mocniej. Z kolei twierdzenie, że jakość się polepsza, odwraca typową relację: mniejszy plik w kompresji stratnej zwykle oznacza większe straty jakościowe.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu nie doprecyzowano "bezstratna", najczęściej chodzi o realia multimedialne i dystrybucyjne, gdzie wzrost kompresji oznacza większe straty i gorszy odsłuch.