W pytaniu kluczowe jest rozpoznanie, w której metodzie amortyzacji stosuje się współczynnik podwyższający. Taki współczynnik kojarzy się z mechanizmem "przyspieszenia" odpisów na początku okresu użytkowania, czyli z metodą degresywną. W praktyce oznacza to, że w pierwszych latach odpisy są relatywnie wyższe, a w kolejnych – maleją (bo nalicza się je od coraz niższej podstawy).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują:
- "naturalnej" – metoda naturalna (produkcyjna) wiąże amortyzację z miarą wykorzystania środka trwałego (np. liczba sztuk, motogodziny, przebieg). Jej "parametrem" jest jednostka efektu/zużycia, a nie współczynnik podwyższający stawkę.
- "progresywnej" – nazwa sugeruje narastanie odpisów w czasie, ale nie jest to typowy model omawiany w standardowych zestawach metod amortyzacji w kontekście współczynnika podwyższającego. Uczeń może dać się zwieść podobieństwem do słowa "degresywna".
- "jednorazowej" – jednorazowa amortyzacja polega na dokonaniu odpisu jedną kwotą (w określonych warunkach). W tej konstrukcji nie ma sensu stosować współczynnika "podwyższającego" do rozłożonej w czasie stawki, bo odpis nie jest rozliczany stopniowo metodą stawek.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się słowo współczynnik i dotyczy ono "podwyższenia" stawki, najczęściej chodzi o mechanizm przyspieszonej amortyzacji, czyli skojarzenie z metodą degresywną. Gdy mowa o ilości produkcji/przebiegu – myśl o metodzie naturalnej.