W pytaniu kluczowe jest sformułowanie: "wykorzystanie średnich wartości cen jednostkowych robót budowlanych, które są dostępne na rynku". Taki opis odpowiada podejściu, w którym koszt robót określa się przez porównanie planowanego zakresu do typowych (uśrednionych) cen jednostkowych spotykanych w obrocie rynkowym lub publikowanych w dostępnych zestawieniach.
Dlaczego poprawna jest metoda porównawcza?
W metodzie porównawczej punktem wyjścia są dane rynkowe: stawki/ceny jednostkowe dla podobnych robót. Następnie dobiera się pozycje odpowiadające zakresowi zadania i na ich podstawie szacuje wartość kosztorysową. Jest to podejście szybkie i przydatne szczególnie do wstępnych oszacowań, gdy nie ma potrzeby szczegółowo analizować wszystkich nakładów.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- Metoda kalkulacyjna – kojarzy się z wyliczaniem ceny na podstawie składników (np. nakładów robocizny, materiałów, sprzętu oraz narzutów). Nie polega więc na prostym użyciu średnich rynkowych cen jednostkowych, tylko na bardziej analitycznym "budowaniu" ceny.
- Metoda szacunkowa – jest określeniem ogólnym. Szacowanie może wykorzystywać różne dane (w tym porównania), ale samo słowo nie wskazuje jednoznacznie na użycie średnich cen jednostkowych z rynku jako podstawy metody. W testach egzaminacyjnych takie ogólne hasło bywa mylące.
- Metoda normatywów czasu pracy – odnosi się do stosowania norm czasu (i zwykle norm nakładów) do określania pracochłonności. To może być element kalkulacji nakładów, ale nie jest metodą bazującą na gotowych średnich cenach jednostkowych dostępnych na rynku.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się informacja o uśrednionych cenach jednostkowych i ich dostępności na rynku, zwykle chodzi o metodę opartą na porównaniu do danych rynkowych, a nie o analityczne wyprowadzanie ceny z nakładów.