Metoda LIFO opisuje sposób przypisywania wartości do rozchodowanych zapasów, gdy w magazynie znajdują się partie tego samego asortymentu przyjęte w różnych momentach i po różnych cenach. Jej logika jest prosta: ostatnie przyjęcie jest pierwsze w rozchodzie (last in, first out). Oznacza to, że przy wydaniu towaru (rozchodzie) w ewidencji jako pierwszą "schodzącą" z magazynu traktuje się partię, która została przyjęta najpóźniej.
Odpowiedź "ostatniej" jest poprawna, bo dokładnie oddaje zasadę kolejności rozchodu w LIFO: księgowanie rozchodu zaczyna się od dostawy przyjętej do magazynu jako ostatniej, a dopiero potem (jeśli rozchód jest większy niż ilość z ostatniej partii) sięga się do wcześniejszych dostaw.
Odpowiedź "pierwszej" odpowiada metodzie FIFO, gdzie rozchód rozpoczyna się od najstarszej partii. To częsta pomyłka, bo obie metody są do siebie podobne, a różnią się wyłącznie kierunkiem kolejności.
Odpowiedzi "najtańszej" i "najdroższej" są błędne, ponieważ LIFO (tak jak FIFO) opiera się na kolejności przyjęcia, a nie na selekcji partii według ceny. Cena partii może być wyższa lub niższa, ale w LIFO nie wybiera się jej na podstawie "naj-" — wybór wynika z czasu dostawy.
Dla praktyki handlowej i magazynowej warto pamiętać, że wybór metody rozchodu wpływa na wycenę kosztu własnego sprzedaży i zapasu końcowego w ewidencji. Na egzaminie najczęściej sprawdza się rozróżnienie "kolejność" (FIFO/LIFO) vs "kryterium ceny" (najtańsza/najdroższa), bo to dwa różne sposoby myślenia.