Wyłącznik różnicowoprądowy (RCD/RCCB) opisują m.in. dwa parametry, które często są mylone:
- IΔn – prąd znamionowy różnicowy (czułość na prąd upływu). To on określa, przy jakim prądzie różnicowym aparat powinien zadziałać i tym samym jaki poziom ochrony przeciwporażeniowej zapewnia.
- In – prąd znamionowy ciągły. Określa, jaki prąd obciążenia może długotrwale płynąć przez aparat w stanie załączonym bez jego uszkodzenia.
Jeżeli porównujemy tylko parametry widoczne na aparatach i widać, że IΔn jest takie samo (np. 30 mA / 0,03 A), a różni się jedynie In (np. 25 A vs 40 A), to z punktu widzenia działania ochrony różnicowoprądowej nie ma pogorszenia – czułość pozostaje taka sama. Aparat o większym In jest w praktyce "mocniejszy" prądowo (większa obciążalność styków i torów prądowych), więc może zastąpić aparat o mniejszym In, o ile pozostałe kluczowe cechy (np. liczba biegunów i właściwe napięcie pracy) są zgodne.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Stwierdzenia, że różnice w In uniemożliwiają zamianę, wynikają z błędnego założenia, że In decyduje o czułości. In nie zmienia progu zadziałania na upływ.
- Stwierdzenia, że można wymienić "bez względu na różnice w prądach znamionowych różnicowych", są niepoprawne, bo IΔn musi być zachowane – jego zmiana może oznaczać zbyt małą ochronę lub niepożądane, częste wyzwalanie.
W praktyce dobór zamiennika RCD zawsze zaczyna się od sprawdzenia zgodności IΔn, a dopiero potem ocenia się In (zwykle In powinno być równe lub wyższe niż wymagane w danym obwodzie).