Instytucja przywrócenia terminu chroni stronę postępowania administracyjnego przed negatywnymi skutkami uchybienia terminowi, ale tylko w ściśle określonych sytuacjach. Kluczową przesłanką jest to, aby uchybienie nastąpiło bez winy zainteresowanego. W praktyce oznacza to, że strona mimo zachowania należytej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie (np. z powodu nagłej, obiektywnej przeszkody).
W treści prośby strona musi uprawdopodobnić brak swojej winy. Uprawdopodobnienie to lżejszy wymóg niż pełne udowodnienie: nie zawsze trzeba przedstawiać komplet dowodów "ponad wszelką wątpliwość", ale trzeba wiarygodnie wykazać, że brak winy jest prawdopodobny (np. spójnym opisem zdarzeń i dołączonymi dokumentami, jeśli są dostępne).
Odpowiedź "uprawdopodobnił brak swojej winy" jest więc właściwa, bo dokładnie odpowiada przesłance materialnej tej instytucji: brak winy oraz konieczność jego uprawdopodobnienia we wniosku.
- "tłumaczył się, że zapomniał o terminie" jest mylące, bo samo zapomnienie najczęściej oznacza niedochowanie staranności (a więc winę w postaci niedbalstwa). Taka okoliczność co do zasady nie spełnia wymogu braku winy.
- "nie uprawdopodobnił braku swojej winy" przeczy warunkowi przywrócenia terminu: jeśli strona nie wykazała choćby wiarygodnie braku winy, organ nie ma podstaw do uwzględnienia prośby.
- "uprawdopodobnił swoją winę" jest sprzeczne z istotą tej instytucji, bo organ przywraca termin wyjątkowo właśnie wtedy, gdy strona nie ponosi winy za uchybienie.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o przywrócenie terminu szukaj zestawu pojęć "brak winy" + "uprawdopodobnienie". Jeżeli w odpowiedzi pojawia się przyznanie do zaniedbania (np. zapomnienie), najczęściej nie jest to przesłanka do przywrócenia terminu.