Urządzenia I klasy ochronności mają ochronę opartą na izolacji podstawowej oraz na środku dodatkowym, czyli połączeniu dostępnych części przewodzących (np. metalowej obudowy) z przewodem ochronnym PE. Dzięki temu, jeśli dojdzie do uszkodzenia izolacji i "przebicia" na obudowę, prąd uszkodzeniowy popłynie drogą o małej impedancji (przez PE), co ogranicza napięcie dotykowe i zwykle powoduje szybkie zadziałanie zabezpieczeń.
Jeżeli zamontuje się gniazdo bez styku ochronnego i podłączy do niego urządzenie klasy I, to obudowa nie będzie prawidłowo uziemiona/połączona z PE. W takiej sytuacji w razie uszkodzenia izolacji na obudowie może pojawić się niebezpieczne napięcie, a osoba dotykająca urządzenia może stać się drogą przepływu prądu do ziemi. Dlatego prawidłowy skutek to zagrożenie porażeniem prądem elektrycznym.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- Przeciążenie instalacji zależy głównie od mocy odbiornika i obciążalności obwodu, a nie od obecności styku ochronnego. Brak PE nie zwiększa prądu roboczego urządzenia.
- Uszkodzenie urządzenia nie jest typowym, bezpośrednim skutkiem braku styku ochronnego. Urządzenie może działać poprawnie, ale staje się niebezpieczne przy uszkodzeniu izolacji lub błędzie wewnętrznym.
- Zwarcie w instalacji również nie musi wystąpić. Brak PE raczej zmniejsza szansę na powstanie prądu uszkodzeniowego o dużej wartości (brakuje drogi zwarciowej do PE), co jest właśnie groźne, bo zabezpieczenia mogą nie zadziałać szybko.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać: klasa I = wymaga PE. Jeśli PE nie jest zapewnione, podstawowym ryzykiem jest porażenie, a nie usterka typu przeciążenie czy zwarcie.