W badaniu EEG rejestruje się bardzo małe potencjały elektryczne z powierzchni skóry głowy. Dlatego krytycznym warunkiem ważności badania jest to, aby elektrody były umieszczone prawidłowo i stabilnie. W praktyce oznacza to rozmieszczenie zgodne z międzynarodowym schematem (np. system 10–20) oraz dbałość o dobry kontakt elektroda–skóra (m.in. poprzez kontrolę impedancji). Jeśli elektrody są założone w złych miejscach lub mają słaby kontakt, zapis może być mylący: pojawiają się zniekształcenia amplitudy, przesunięcie "mapy" aktywności i utrata porównywalności między badaniami.
Odpowiedź "Upewnij się, że pacjent jest zrelaksowany i komfortowy" opisuje ważny element przygotowania, bo napięcie mięśniowe (szczęki, czoła, karku) daje artefakty o dużej amplitudzie, które mogą maskować aktywność mózgową. To jednak czynnik wspomagający jakość, a nie warunek podstawowy: nawet idealnie rozluźniony pacjent nie zrekompensuje źle rozmieszczonych elektrod.
Odpowiedź "Upewnij się, że pacjent nie ma metalowych przedmiotów na sobie" bywa mylona z zasadami MRI. W EEG metal zwykle nie stanowi zagrożenia bezpieczeństwa, natomiast może sprzyjać powstawaniu dodatkowych zakłóceń lub artefaktów (np. w okolicy elektrod, przy ruchu). Nadal jest to czynnik drugorzędny wobec poprawności montażu.
Stwierdzenie "Wszystkie powyższe są równie ważne" jest nieprawidłowe w kontekście pytania o najważniejszą czynność. W praktyce można wskazać hierarchię: najpierw poprawny montaż elektrod (warunek interpretacji), następnie minimalizacja artefaktów (relaksacja, bezruch) i dopiero dodatkowe źródła zakłóceń (np. metalowe elementy).