W diagnostyce układów elektronicznych często porównuje się wartości oczekiwane (nominalne, wynikające ze schematu lub specyfikacji) z wartościami zmierzonymi. Jeżeli różnica jest istotna, wskazuje to na miejsce, w którym układ nie pracuje prawidłowo.
W przedstawionych danych:
- W punkcie P1 oczekiwane jest 5 V i zmierzono 5 V, więc ta linia wygląda na sprawną.
- W punkcie P2 oczekiwane jest 12 V i zmierzono 12 V, więc również nie widać odchyłki.
- W punkcie P3 oczekiwane jest 3,3 V, natomiast zmierzono 0 V. To jest jednoznaczna, duża niezgodność.
Dlatego poprawna identyfikacja miejsca problemu to punkt P3. W praktyce 0 V przy spodziewanych 3,3 V może oznaczać m.in. brak pracy stabilizatora/przetwornicy 3,3 V, zwarcie do masy, przerwę w doprowadzeniu zasilania lub błędny punkt odniesienia pomiaru. Sama tabela nie pozwala rozstrzygnąć przyczyny, ale pozwala wskazać obszar, gdzie występuje odchyłka.
Odpowiedzi błędne wynikają z typowych pomyłek:
- Wskazanie P1 lub P2 ignoruje fakt, że pomiar zgadza się tam z wartością oczekiwaną, więc nie ma przesłanki do uznania usterki na podstawie podanych danych.
- Stwierdzenie, że nie ma uszkodzenia, jest niezgodne z tabelą, bo dla P3 podano wyraźną rozbieżność (3,3 V vs 0 V), czyli kryterium "zgodności z oczekiwaniem" nie jest spełnione.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw zaznacz w tabeli punkty "zgodne", a potem wybierz punkt z największą, jednoznaczną odchyłką od wartości nominalnej. To minimalizuje ryzyko przeoczenia pojedynczej nieprawidłowości.