Wyłącznik silnikowy (często nazywany potocznie "zabezpieczeniem silnikowym") służy do ochrony silnika przede wszystkim przed przeciążeniem (człon termiczny) oraz zwykle także przed zwarciem (człon magnetyczny). W zadaniu trzeba dobrać aparat do trójfazowego silnika klatkowego o prądzie znamionowym 2,4 A.
Kluczowa zasada doboru jest prosta: nastawa prądowa wyłącznika silnikowego musi być możliwa do ustawienia na poziomie prądu znamionowego silnika. Oznacza to, że wartość 2,4 A musi mieścić się w przedziale nastawy podanym na obudowie aparatu (np. 1,6–2,5 A). W praktyce po zamontowaniu dobiera się konkretną nastawę (pokrętłem) możliwie blisko 2,4 A, zgodnie z wymaganiami producenta i warunkami pracy.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- Aparat z zakresem, którego górna granica jest mniejsza niż 2,4 A nie pozwoli ustawić właściwej wartości – będzie powodował nieuzasadnione zadziałania przy normalnej pracy.
- Aparat z zakresem, którego dolna granica jest większa niż 2,4 A także jest niewłaściwy – nie da się go ustawić na prąd znamionowy silnika, przez co ochrona przeciążeniowa będzie zbyt "wysoka" (silnik może się przegrzewać zanim zabezpieczenie zadziała).
- Aparat o zakresie zdecydowanie większym (np. kilka–kilkanaście amperów) zwykle nie zapewni poprawnej ochrony termicznej dla silnika 2,4 A, bo minimalna nastawa nadal będzie zbyt duża.
Na egzaminie warto pamiętać o typowej pułapce: nie dobiera się wyłącznika silnikowego "pod prąd rozruchowy". Rozruch jest krótkotrwały, a zabezpieczenie przeciążeniowe jest tak skonstruowane, aby nie zadziałać natychmiast przy prądach rozruchowych, ale zadziałać przy długotrwałym przeciążeniu.
Wniosek: poprawna jest ta odpowiedź, która przedstawia wyłącznik silnikowy z zakresem nastawy obejmującym 2,4 A.