Metoda biegunowa w tyczeniu polega na tym, że z jednego stanowiska instrumentu (np. tachimetru) wyznacza się punkt projektowany przez podanie dwóch wielkości: kąta kierunku α oraz odległości d. W praktyce są to dane, które można bezpośrednio wprowadzić do instrumentu lub wykorzystać podczas pracy z pomiarem kierunku i dalmierzem.
Odległość d oblicza się z zależności geometrycznych wynikających ze szkicu. Najczęściej szkic przedstawia odcinki prostopadłe (składowe w dwóch kierunkach), więc d jest długością przekątnej: wtedy stosuje się zależność z trójkąta prostokątnego (kontrola: d musi być większe od każdej ze składowych). Wartość 7,07 m jest typowa dla przekątnej przy równych składowych, co jest spójne z takim układem szkicu.
Kąt α jest kierunkiem/azymutem do punktu tyczonego, wyznaczanym na podstawie orientacji przyjętej na szkicu (np. względem osi odniesienia lub kierunku bazowego). Ponieważ odpowiedzi podają α w gradach (g), należy zachować tę jednostkę i nie mieszać jej ze stopniami. Wartość 50,0000g odpowiada kierunkowi zgodnemu z geometrią szkicu, gdy przyrosty w dwóch prostopadłych kierunkach są jednakowe (kierunek pod kątem 45° w systemie stopniowym).
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne? Warianty z d = 10,07 m nie pasują do typowej zależności przekątnej wynikającej ze szkicu (odległość jest zbyt duża względem oczekiwanego układu składowych). Warianty z α = 100,0000g oznaczają kierunek prostopadły do tego, który wynika z symetrycznego układu przyrostów, więc prowadziłyby do wytyczenia punktu w innym położeniu. Na egzaminie warto wykonać szybki test sensowności: czy kąt odpowiada ćwiartce, w której leży punkt, oraz czy odległość jest zgodna z wymiarami ze szkicu.