Zachowanie polegające na częstym przerywaniu i dominowaniu w rozmowie jest w pracy grupowej sygnałem zaburzonej równowagi udziału uczestników. W terapii zajęciowej (zwłaszcza w formie zajęć grupowych) ważne jest, aby każdy miał przestrzeń do wypowiedzi, uczenia się od innych i doświadczania wsparcia. Gdy jedna osoba przejmuje rozmowę, pozostali mogą stopniowo wycofywać się z aktywności, odczuwać złość lub bezradność, a także mniej ufać prowadzącemu, jeśli nie reaguje.
Dlatego skutek "Może to prowadzić do konfliktów i napięć w grupie." jest najbardziej trafny: dominacja bywa odbierana jako brak szacunku dla granic i potrzeb innych, co podnosi poziom emocji, zwiększa liczbę sporów oraz utrudnia skupienie na zadaniu terapeutycznym.
Pozostałe propozycje ("większa efektywność terapii", "większa koordynacja w grupie", "większa motywacja w grupie") są typowymi mylącymi uogólnieniami. Sama aktywność jednej osoby nie gwarantuje poprawy wyników; jeśli aktywność ma formę przerywania i narzucania tematu, zwykle obniża współpracę, rozprasza cele zajęć i zmniejsza zaangażowanie osób mniej przebojowych. Koordynacja rośnie, gdy obowiązują jasne zasady komunikacji i wzajemne słuchanie, a nie wtedy, gdy wypowiedzi są blokowane. Podobnie motywacja grupy może spadać, bo część osób czuje, że ich głos "nie ma znaczenia".
W praktyce terapeuta może przeciwdziałać tym skutkom przez: ustalenie reguł (np. nieprzerywanie), kierowanie pytań do cichszych osób, parafrazę i podsumowania oraz spokojne zatrzymywanie zachowań dominujących. Takie działania wspierają klimat współpracy i ograniczają ryzyko eskalacji napięć.