Opisana sytuacja dotyczy doboru strategii rozwiązywania konfliktu w relacji terapeuta–podopieczna. Konflikt dotyczy realizacji uzgodnionych aktywności: podopieczna deklarowała udział w gimnastyce ogólnej w planie wspierająco‑aktywizującym, ale regularnie opuszcza zajęcia.
Odpowiedź "kompromisem" pasuje, ponieważ w kompromisie obie strony rezygnują z części swoich pierwotnych oczekiwań, aby osiągnąć rozwiązanie pośrednie. Terapeuta nie wymusza uczestnictwa w gimnastyce ogólnej (ustępstwo wobec podopiecznej), ale jednocześnie stawia warunek lub oczekiwanie: częstszy udział w warsztatach choreoterapii (zabezpieczenie celów terapii poprzez inną formę aktywności). W efekcie każdy "coś zyskuje i coś traci", a spór nie eskaluje.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- "rywalizacją" – ten styl polega na narzucaniu własnego rozwiązania i dążeniu do wygranej kosztem drugiej strony. W opisie nie ma eskalacji ani przymusu; przeciwnie, terapeuta rezygnuje z nacisku na konkretną formę zajęć.
- "unikaniem" – unikanie oznacza odsuwanie problemu, brak rozmowy, brak decyzji lub działania. Tutaj terapeuta podejmuje działanie: proponuje alternatywę i reguluje udział w innej aktywności, więc konflikt jest "obsłużony", a nie zignorowany.
- "uleganiem" – uleganie to podporządkowanie się drugiej stronie i rezygnacja z własnych celów bez równoważącego warunku. W opisie terapeuta nie rezygnuje z aktywizacji ruchowej jako celu; przenosi ją na choreoterapię i oczekuje większego zaangażowania, więc nie jest to bezwarunkowe ustępstwo.
W praktyce terapii zajęciowej kompromis bywa użyteczny, gdy ważne jest utrzymanie współpracy i bezpieczeństwa relacji, a jednocześnie trzeba zadbać o realizację celów aktywizacji. Warto jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach lepsza może być współpraca (szukanie rozwiązania wygrywającego dla obu stron), jeśli jest na to czas i gotowość podopiecznego.