Straty energii podczas przesyłania (w typowym ujęciu elektroenergetycznym) wiążą się przede wszystkim ze stratami mocy na oporze, czyli wydzielaniem ciepła w przewodniku. W najprostszym modelu opisuje je zależność I²R: im większy prąd oraz im większy opór (rezystancja) toru przewodzenia, tym większe straty.
Temperatura wpływa na opór, ponieważ zmienia rezystywność materiału. W wielu metalach (np. miedź, aluminium) wzrost temperatury powoduje wzrost rezystywności, a więc wzrost rezystancji przewodu i większe straty przy tym samym prądzie. Jednak nie jest to reguła "zawsze" dla wszystkich materiałów przewodzących. W części materiałów, zwłaszcza półprzewodnikowych, wzrost temperatury może zwiększać liczbę nośników ładunku i skutkować spadkiem oporu w pewnych zakresach pracy. Z tego powodu ogólne stwierdzenie, że wysoka temperatura zawsze zwiększa straty, nie jest uniwersalnie prawdziwe.
Stwierdzenie "niska temperatura zawsze zwiększa straty" również jest nieprawdziwe: dla metali obniżenie temperatury zwykle zmniejsza rezystancję, więc straty I²R maleją. Zdanie "temperatura nie ma wpływu" jest sprzeczne z podstawami fizyki przewodnictwa, bo parametry materiałowe i warunki chłodzenia/ogrzewania przekładają się na opór, a tym samym na straty.
W praktyce sieciowej (linie napowietrzne i kable) dominują przewodniki metaliczne, więc często spotyka się wniosek: wyższa temperatura przewodu oznacza większą rezystancję i większe straty. Pytanie jednak formułuje to ogólniej ("w zależności od materiału przewodzącego"), co uzasadnia odpowiedź wskazującą na możliwość różnych kierunków zmian.