W tabeli przedstawiono pary wartości napięcia i natężenia: (1 V, 2 A), (2 V, 4 A), (3 V, 6 A), (4 V, 8 A). Aby sprawdzić, czy zachodzi proporcjonalność prosta, należy ocenić, czy przy wzroście jednej wielkości druga rośnie w stałym stosunku.
Najprostsza metoda to porównanie ilorazu I/U dla kolejnych wierszy:
- 2 A / 1 V = 2 A/V
- 4 A / 2 V = 2 A/V
- 6 A / 3 V = 2 A/V
- 8 A / 4 V = 2 A/V
Iloraz jest stały, więc natężenie jest wprost proporcjonalne do napięcia: gdy napięcie wzrasta np. dwukrotnie (1→2 V), natężenie też wzrasta dwukrotnie (2→4 A). Taki przebieg jest zgodny z liniową charakterystyką U–I, typową dla elementu o stałej rezystancji.
Dlaczego pozostałe stwierdzenia są błędne?
- "Napięcie jest odwrotnie proporcjonalne do natężenia prądu." Przy odwrotnej proporcjonalności wzrost napięcia powodowałby spadek natężenia (iloczyn U·I byłby stały). Tutaj oba parametry rosną razem, więc to nie pasuje do danych.
- "Napięcie nie ma wpływu na natężenie prądu." Gdyby nie miało wpływu, natężenie byłoby stałe mimo zmiany napięcia. W tabeli natężenie zmienia się wyraźnie wraz z napięciem.
- "Napięcie i natężenie prądu są niezależne od siebie." Niezależność oznacza brak przewidywalnej relacji; tu relacja jest regularna i jednoznaczna (stały stosunek I/U).
W praktyce (np. w diagnostyce elektryki pojazdowej) podobna analiza pomaga rozpoznać, czy badany odbiornik zachowuje się liniowo. Jeśli kolejne pomiary nie dawałyby stałego stosunku, mogłoby to sugerować nieliniowy element lub zmianę warunków (np. nagrzewanie, sterowanie PWM, uszkodzenie).