KWALIFIKACJA BUD18 - STYCZEŃ 2023

PYTANIE NR 2.
Którą metodę pomiaru kąta poziomego zobrazowano na przedstawionym szkicu?
Ilustracja przedstawia schematyczny rysunek związany z pomiarem kątów poziomych, co jest istotne w kontekście kwalifikacji
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Metoda kierunkowa polega na wyznaczaniu kąta z różnicy dwóch odczytanych kierunków na kole poziomym, zwykle względem ustalonego kierunku odniesienia (nawiązania). Nie sumuje się kolejnych kątów jak w repetycji, ani nie wykorzystuje szczególnego układu "sektorów" wskazanego w innych procedurach.

Pełne wyjaśnienie:

W geodezji kąt poziomy można wyznaczać różnymi procedurami obserwacyjnymi, a ich rozpoznanie zwykle wynika z tego, co jest odczytywane (kierunki czy sumy kątów) oraz w jakiej kolejności wykonuje się celowania.

Metoda kierunkowa opiera się na obserwacji kierunków na kole poziomym (limbusie). W praktyce wykonuje się celowanie na punkt odniesienia (nawiązanie) i na punkty wyznaczające mierzony kąt, zapisując odczyty kierunków. Sam kąt otrzymuje się jako różnicę odpowiednich kierunków (z uwzględnieniem przejścia przez 0/400g lub 360°). Taki schemat jest typowy, gdy na szkicu widać sekwencję celowań i zapisy "kierunek na…" zamiast sumowania wartości kąta.

Odpowiedź "Repetycyjną" jest nieprawidłowa, gdyż metoda repetycyjna polega na wielokrotnym odkładaniu tego samego kąta na kole i sumowaniu (narastaniu) odczytu, aby uśrednić błąd odczytu. Jej cechą rozpoznawczą jest właśnie powtarzanie odkładania kąta i praca na "sumie", a nie na pojedynczych kierunkach.

Odpowiedź "Sektorową" nie pasuje, jeśli szkic nie wskazuje pomiaru opartego na specyficznym wydzielaniu sektorów/obszarów odczytu lub procedurze charakterystycznej dla tej metody. W zadaniach egzaminacyjnych metoda sektorowa jest zwykle rozpoznawalna po tym, że opis/rysunek wskazuje pracę w wydzielonych zakresach (sektorach) lub szczególny sposób doboru kierunków, a nie standardowe odczyty nawiązanie–cel.

Odpowiedź "Zwykłą" bywa mylona z kierunkową, bo w obu przypadkach pojawiają się proste celowania. "Zwykła" w sensie potocznym nie jest jednak tak jednoznacznym, technicznym określeniem procedury jak metoda kierunkowa; w zadaniach rozróżnienie zwykle opiera się na tym, czy wynik liczony jest z różnicy kierunków (kierunkowa) czy z pojedynczego odczytu kąta/układu bez typowego zapisu kierunków.

Wskazówka egzaminacyjna: jeśli na rysunku/zbiorze obserwacji widzisz odczyty kierunków na poszczególne punkty i kąt ma wyjść z różnic tych kierunków, najczęściej chodzi o metodę kierunkową. Jeśli widzisz narastający odczyt po kolejnych "powtórzeniach" tego samego kąta — to repetycja.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
To sposób, w którym mierzy się kierunki na punkty (odczyty na kole poziomym), a kąt oblicza jako różnicę dwóch kierunków. Zwykle występuje kierunek nawiązania (odniesienia) i kolejne celowania na punkty tworzące kąt.
Szukaj zapisu/idei: najpierw celowanie na punkt odniesienia, potem na punkt kątowy, a wynik ma wynikać z różnicy odczytów kierunków. Jeśli szkic pokazuje kilka kierunków z jednego stanowiska i brak "narastania" odczytu, to typowa cecha metody kierunkowej.
W repetycji celem jest zmniejszenie wpływu błędów odczytu przez wielokrotne odkładanie tego samego kąta i sumowanie (narastanie) wskazań koła. Pojawia się więc seria powtórzeń, a nie jednorazowa różnica dwóch kierunków.
Uczniowie mylą je, bo w obu przypadkach instrument "celuje" na dwa punkty. Kluczowa różnica to zapis obserwacji: kierunkowa = odczyty kierunków i różnice; repetycyjna = powtarzanie kąta i odczyt narastający, który później dzieli się przez liczbę powtórzeń.
Wystarczą odczyty kierunków na dwa punkty wyznaczające kąt (czasem także nawiązanie, jeśli tak prowadzono obserwacje). Kąt otrzymuje się jako różnicę kierunków z uwzględnieniem przejścia przez 0/360° lub 0/400g.
Gdy wykonuje się pomiary sytuacyjne lub kontrolne z jednego stanowiska i wygodniej jest rejestrować kierunki na wiele punktów, a następnie obliczać z nich kąty. To częste w pracy teodolitem lub tachimetrem przy pomiarach w osnowie i przy tyczeniu.
Nie jest to warunek definicyjny, ale w praktyce często wykonuje się więcej niż jedną serię (np. w różnych położeniach lunety), aby poprawić wiarygodność wyniku. Nadal jednak wynik powstaje z różnic kierunków, a nie z narastającej sumy jak w repetycji.
To kierunek przyjęty jako odniesienie (np. na punkt osnowy), od którego liczy się lub stabilizuje odczyty na kole poziomym. Ułatwia porządkowanie obserwacji i kontrolę, ale sam kąt w metodzie kierunkowej i tak wyznacza się z różnicy kierunków na punkty kątowe.
Najczęściej teodolit lub tachimetr (stacja totalna). Niezależnie od instrumentu, rozpoznanie metody dotyczy procedury obserwacji (kierunki vs repetycja), a nie samego typu sprzętu.
Ćwicz rozpoznawanie procedur na krótkich opisach i szkicach: czy zapisano kierunki, czy sumę powtórzeń, jaka jest kolejność celowań. Pomaga też samodzielne ułożenie "mini-dziennika" obserwacji dla każdej metody i porównanie różnic.
info

To pytanie poprawnie rozwiązuje 50% zdających egzamin. trudne

W praktyce zawodowej kluczowe jest to, że metoda kierunkowa polega na wyznaczaniu kąta z różnicy dwóch odczytanych kierunków na kole poziomym, zwykle względem ustalonego kierunku odniesienia (nawiązania).

Materiały:

  • Podręczniki i skrypty z geodezji praktycznej dotyczące pomiaru kątów teodolitem/tachimetrą
  • Instrukcje obsługi tachimetrów/teodolitów (część: pomiar kierunków i kątów)
  • Zestawy zadań egzaminacyjnych BUD.18 z działu: pomiary kątowe i dzienniki pomiarowe

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego