Twardość wody wynika głównie z obecności rozpuszczonych jonów wapnia i magnezu. W praktyce środowiskowej "twarda woda" to taka, która ma wyższą twardość ogólną (zwykle skorelowaną także z wyższą mineralizacją/ przewodnością).
Wody podziemne typowo przebywają dłużej w ośrodku porowatym (piaski, żwiry) lub w skałach (np. wapienie, dolomity). Dłuższy czas kontaktu z minerałami sprzyja rozpuszczaniu składników i wzrostowi stężeń Ca i Mg, a więc także wzrostowi twardości. Dlatego stwierdzenie, że wody podziemne są zazwyczaj "twardsze" niż powierzchniowe, jest poprawnym uogólnieniem.
Pozostałe stwierdzenia są problematyczne jako uogólnienia:
- Teza, że wody powierzchniowe są "twardsze" z powodu większej ilości minerałów, odwraca typową zależność. Wody powierzchniowe często mają krótszy czas kontaktu z podłożem i bywają rozcieńczane opadami, więc nierzadko mają niższą twardość (choć mogą istnieć wyjątki lokalne, np. w zlewniach węglanowych).
- Teza o większym narażeniu wód podziemnych na zanieczyszczenia jest zbyt ogólna. Często to wody powierzchniowe szybciej reagują na dopływ zanieczyszczeń, a grunt bywa barierą filtracyjną. Jednocześnie skażenia wód podziemnych mogą być trudniejsze do usunięcia i dłużej się utrzymywać — to jednak inny aspekt niż "bardziej narażone".
- Teza o uboższym natlenieniu wód powierzchniowych także jest nietrafnym uogólnieniem: na powierzchni działa wymiana gazowa z atmosferą i mieszanie, co zwykle sprzyja wyższemu tlenowi rozpuszczonemu. W wodach podziemnych tlen bywa niski z powodu braku kontaktu z powietrzem i procesów redukcyjnych, choć i tu występują wyjątki.
Na egzaminie warto zwracać uwagę na słowa "zazwyczaj" oraz na to, czy odpowiedź dotyczy chemizmu (twardość/mineralizacja), czy raczej podatności na zanieczyszczenia albo natlenienia — to różne osie porównania.